BAZYL MA PSYCHOZĘ !!!


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/bazyl73/lubin4you.pl/wp-content/plugins/adsense-booster-manager/adsense-booster.php on line 155
  •  
  •  
  •  
  •  

Już od paru miesięcy, gdy spaceruję po Chocianowie, wszędzie widzę Tomasza Kulczyńskigo . Na bilbordach, plakatach, w skrzynkach pocztowych; nawet moja partnerka życiowa przyniosła ostatnio do domu, w Dniu KOBIET , tulipana od szarmanckiego Tomasza Kulczyńskiego.

Tulipan Kulczyńskiego

Nie byłoby w tej uprzejmości radnego z Lubina  ( blisko związanego z prezydentem Lubina Robertem Raczyńskim) nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na łodydze tego tulipana przyczepiona była reklama strony www Pana Tomasza . Pomyślałem już wtedy ,że mam jakieś omamy ; zatem czy my wszyscy mamy takie omamy? Napiszcie do mnie o tym, proszę…

Niemniej, dzięki Tomaszkowi, najadłem się ostatnio pączków do syta, na czym nie ukrywam, straciło moje zdrowie. I od razu przypomniała mi się taka o to maksyma:

Jeśli pragniesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby.

Pączki Kulczyńskiego
Co prawda, nie podejrzewam Pana Tomasza o zamach na mnie, ale i o miłość też go nie posądzam. Bo, to i nie za bardzo urodziwy człowiek a na domiar złego : z prawniczym mózgiem, co od razu dyskwalifikuje Go z grona moich ulubionych postaci. A jak wiecie , Bazyl i tak woli kobiety.

Powiem wam tak; Tomek Kulczyński to jednak fajny chłopak, bo gdy biegałem po parku miejskim w Chocianowie, gdzie  często ostatnio organizuje Tomasz Kulczyński biegi “WYKLĘTE”, miałem wreszcie czas, pomyśleć o problemach Chocianowa i jego mieszkańców. W sumie rozumiem , że Kulczyński nie ma na to czasu. W dodatku, chłopak prawie nie zna gminy Chocianów, a tym bardziej problemów jej mieszkańców. To co z taką marną wiedzą można zrobić i co STWORZYĆ?

Zdesperowany sytuacją w jakiej znalazł się Chocianów przez rządy „komunisty” , postanowiłem podczas tego męczącego biegu, który kierował mnie ku mecie , zrobić przegląd potrzeb gminy Chocianów i jej mieszkańców …, i wiecie co wam powiem; jest problemów ogrom. O czym, rozpisze się już w najnowszym numerze BAZYLIANKI.

Wydarzenie z marnym, reklamowym tulipanem dla mojej partnerki, nie spowodowało u mnie nawet odrobiny zazdrości; nawet wtedy gdy moja białogłowa powiedziała do mnie , że jest to fajny gest ze strony Pana Tomasza. Pobudzony negatywnie, przez TO stwierdzenie mojej partnerki  , gdzie analogią trącała moją osobę; lakonicznie , z domieszką sarkazmu odpowiedziałem jej:

– Moja kochana, w tym okrasie, takie tulipany w hurtowniach, można kupić za przysłowiowe GROSZE. A pomyśl, gdy Pan Tomasz zdobędzie władze, teraz już na pięć lat,  to kwota zsumowanych zysków (ok. 600 000 zł.), jaką może zarobić – robi duże wrażenie. To naprawdę tani i prosty marketing polityczny, moja droga.

Zero szacunku ma ten człowiek do Nas – pomyślałem.

Jak nie trudno się domyśleć, moja partnerka obraziła się na mnie i chcąc nie chcąc, musiałem wyjść do sklepu po jej ulubione lody, aby uspokoić sytuacje w domu.

Jak widzicie Tomasz Kulczyński, potrafił jednym politycznym marketingowym chwytem, zabić spokój w moim domu i duszy. A nie jest to ani zdrowe a tym bardziej prorozwojowe.

UWAGA !!!

Pizza Kulczyńskiego

Teraz dostałem zaproszenie (też jestem kibicem Stali Chocianów) na pizzę do „Jeża”. Nie wiem czy pójdę tam , bo to zawsze przecież „darmowa” pizza i miłe towarzystwo. Musicie jednak wiedzieć, że gdy nie jest się lubińskim prawnikiem i nie ma się kolegi w osobie prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego, to nie ma się na pączki czy pizzę , przynajmniej w takim wymiarze na jaki stać pretendenta na fotel burmistrza Chocianowa  – Tomasza Kulczyńskiego.

W sumie, znacie mnie, jestem uparty i nie pójdę do tej pizzerii. Mam przecież jeszcze swoją godność.

Powiem  Wam, już tak na koniec, że zaczynam się martwić o swoje zdrowie. Podejrzewam u siebie psychozę bo:

Idę na działkę – Kulczyński!

Idę do biura pracy – Kulczyński!

Spaceruję po parku – Kulczyński!

Jem pączka – widzę Kulczyńskiego!

Moja partnerka uśmiecha się do lustra – czuję, że gdzieś czai się Kulczyński!

Zaglądam do skrzynki pocztowej – szok, znów Kulczyński!

Wychodzę z bloku w którym mieszkam, aby zaczerpnąć świeżego powietrza i nagle w „coś” wdeptuję. Mój mózg od razu podpowiada mi , że to chyba Kulczyński!

NIE! Uf…, to tylko zwykłe gówno.

PS. Jest to tylko „próbka”, tego co znajdą moi czytelnicy w najnowszym numerze gazety Bazylianka , która będzie kolportowana w Lubinie, Chocianowie i Polkowicach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *